Mam nerwicę wegetatywną

Mam problem. Od trzech lat choruję, robiłam wszystkie badania i lekarze twierdzą, że jestem zdrowa. Jestem przekonana na sto procent, że mam nerwicę wegetatywną, mam wszystkie z najgorszych objawów tej choroby, do tego stopnia, że każde wyjście z domu jest dla mnie strasznym przeżyciem.

Jak wezmę tabletkę uspakajającą to jest wszystko dobrze ale zadaję sobie pytanie jak długo mój organizm będzie tolerował te tabletki.
Zdaję sobie sprawę, że na jedno pomagają a na drugie szkodzą. Chciałabym podjąć gdzieś pracę ale moje zdrowie mi na to nie pozwala. Mam 38 lat, mam już prawie dorosłe dzieci, które też bardzo często wyprowadzaj mnie z równowagi. Wiem, że w tej sytuacji może pomóc tylko psycholog. Nie wiem już co robić, gdzie się zwrócić o pomoc. Słyszałam dobre opinie o waszych psychologach, więc może Wy mi pomożecie. Najchętniej chciałabym wizytę domową waszego psychologa.