Search


          Psycholog do domu Psycholog do domu Wsparcie Psychologiczne i Terapeutyczne na całą Polskę

                                                          

W związku z panującą pandemią koronawirusa COVID-19 zachęcamy Państwa do korzystania z naszych usług Online. Nasi psycholodzy połączą się z Państwem poprzez Skype, a także przeprowadzają konsultacje mailowe bądź telefoniczne. W obecnej sytuacji, jest to najlepsze rozwiązanie dla osób, które potrzebują konsultacji z psychologiem. Serdecznie zapraszamy!

                       

Palenie marihuany

Od półtora roku mieszkam w Londynie, mam dość dobrą pracę i nieźle zarabiam. Od ponad roku mieszkam tu z chłopakiem. Na początku naszej znajomości przyznał mi się, że zdarza mu się popalać marihuanę.

Nigdy nie miałam dobrego zdania na temat tej używki, ale sama palę papierosy, więc stwierdziłam, że skoro to od czasu do czasu, jestem to w stanie zaakceptować. No, ale niestety po pewnym czasie, a to trwa już od kilku miesięcy, nie możemy dojść do porozumienia, a zaczęło się w sumie od tego, że mimo tego, że razem mieszkamy nie spędzamy ze sobą czasu, a wolne dni oddzielnie. Kwestia jest taka, że mój chłopak Patryk miał "kolegę”, choć ja bym tak tego nie nazwała. Jest to osoba, która potrafiła 400-500 funtów tygodniowo wydać na palenie, dla niego był to normalny dzień zaczęty od tzw. skręta i skończony na nim. Patryk zaczął spędzać z nim bardzo dużo czasu, bardzo mi się to nie podobało się, gdyż przedkładał czas, który powinien poświęcić mi dla niego. No i się zaczęło, Patryk się wciągnął i to w znacznym stopniu. Nie wiem jak mam już z nim rozmawiać, bardzo dużo kłócimy się o to, ja płaczę, proszę go żeby tego nie robił a on krótko mówiąc ma mnie gdzieś. Mało tego, zaczęłam podejrzewać, że mogą brać coś innego, wywnioskowałam to po ich sms -ach. I niestety nie pomyliłam się znalazłam dziś narkotyki w przezroczystej torebce w szufladzie w paczce po papierosach, nie byłam w stanie dokładnie rozpoznać, co to jest, mogę się tylko domyślać, spuściłam to w toalecie. Nie wiem kompletnie, co mam robić, chce się stad wyprowadzić, zacząć od nowa, ale wciąż mi na nim zależy i chce mu pomoc z tym nałogiem, tylko że... Najgorsze jest to, że on nie chce z tym zerwać, on to lubi, zasłania się tym, że "przecież nie pali codziennie", fakt zdarzy się, że nie pali może jeden dzień, bo kończy późno pracę, ale generalnie codziennie i kilka razy dziennie. Spotyka się wciąż z tym kolegą, nie trzeba się domyślać, co robią. Ja już powoli nie mam na to siły, nie wiem jak z tym walczyć, dlatego zaczęłam szukać pomocy. Nie wiem dokładnie, co powinnam zrobić, bo serce mówi mi jedno, że nadal mi na nim zależy, a rozum drugie, żeby się w to nie pakować, ale z drugiej strony, jak można zostawić ukochaną osobę z takim problemem. Najgorsze jest to, że on nie widzi, że to już nie jest błaha sprawa, że jest bardzo uzależniony, gdy mu o tym mowie ignoruje mnie po prostu lub reaguje agresją, że mam się zamknąć itd. Bardzo proszę o pomoc, radę specjalisty, kogokolwiek, kto miał z tym styczność. Mam nadzieję, że poradzicie mi jak z nim rozmawiać, jak mam z nim postępować aby nakłonić go do leczenia. Mam nadzieję, że będziecie mogli udzielić mi porady psychologicznej przez telefon lub przez skype, bo mieszkam w Londynie…