Brat koleżanki jest uzależniony od leków
- Szczegóły
-
Nadrzędna kategoria: Kraków
-
Kategoria: Uzależnienia
Brat mojej koleżanki jest uzależniony od leków. Teoretycznie jest świadom problemu i chce się leczyć, zdaje sobie sprawę z tego, że życie posypało mu się właśnie przez nałóg. Rodzina stara się go wspierać, jednak pomoc jest nie skuteczna. Mężczyzna był już w 2 szpitalach na terapii. Pierwsza terapia podobno była zbyt krótka i po wyjściu ze szpitala został puszczony w świat sam sobie. Kolejna wizyta w innym szpitalu to kolejna klapa. Był tam tylko 2 tygodnie, po czym wypisał się na własne żądanie, twierdząc, że lekarze byli sadystyczni, niemili, zbyt surowi, a w szpitalu nie otrzymywał wystarczającej ilości leków zastępczych. Po drugiej próbie wrócił do domu, gdzie dwa miesiące przeleżał na kanapie użalając się nad niepowodzeniem. W tej chwili wrócił do koleżanki. Znowu razem poszukują szpitala, do którego ma jechać na kolejną próbę. Do chwili obecnej wysłuchiwałam jej opowieści o postępach, pomysłach i porażkach. Koleżanka opowiada mi o tym jak jej brat przejmuje się niepowodzeniem, jaki czuje się samotny, nierozumiany i bezsilny, o tym jak ona bije się z uczuciami (raz się na niego gniewa, że się nie stara i nie widzi ich starań, raz znowu obwinia się, ma wyrzuty sumienia, że jest zbyt surowa dla brata). Wszystkie te działania to jakieś błędne koło. Myślę, że po kolejnych niepowodzeniach będzie coraz gorzej, a rodzina tak naprawdę nie wie jak pomóc. Chciałabym pomóc koleżance (niestety nie posiadam doświadczenia i wiedzy w tak trudnym temacie). A pierwsze, co mi przyszło do głowy to, że trzeba uświadomić jej brata, że nie on sam cierpi w tej całej sytuacji i że pogrążając siebie ciągnie za sobą bliskich (a jego zachowanie jest w pewnym sensie egoistyczne). Tylko uświadomienie mu czegoś takiego w nieodpowiedni sposób, może mieć jeszcze gorsze skutki. Po czym wpadłam na pomysł, że zanim znowu koleżanka zacznie popychać w ciemno brata do działania, powinna może porozmawiać z kimś doświadczonym, żeby się dowiedzieć więcej na temat jak pomagać, jak dać poczucie bliskości i uświadomić osobę uzależnioną, że jego cierpienie nie jest obojętne i że pomagając sobie pomoże też osobom, które go kochają.
Nie znam szczegółów związanych z problemami tego człowieka, ale widzę jak koleżanka stopniowo rezygnuje z własnego życia, po to, aby wspierać brata. Widzę, jakie to dla niej trudne i jak cała sytuacja wpływa na nią. Proszę o pomoc, podpowiedź, gdzie szukać wsparcia dla rodziny. Potrzebuję pomocy psychologicznej, porady jak rozmawiać z koleżanką, może uda się aby osobiście skorzystała z Państwa porady psychologicznej.