Mam problem rodzinny

Mam problem rodzinny, jeżeli można nas nazwać już rodziną. Jesteśmy narzeczeństwem już czwarty rok. Nie było między nami większych zatargów. Moja narzeczona, która jest ze mną w ciąży, nagle wyjechała, niby do siostry. Nie wiem co się stało. Siostra potwierdza jej przybycie, ale nie mogę się skontaktować z moją narzeczoną. Wygląda to tak, jakby siostra dawała jej tylko alibi. Czuję się samotny i opuszczony. Potrzebny jest mi psycholog, najlepiej z Legionowa, znający tematykę rodzinną, który udzieli mi porady, co mogło się stać, że nastąpiła taka sytuacja i czy można to jakoś obudować? Słyszałem o depresji ciążowej - może to jest to? A może to ja przechodzę ciążę współczulną? Czekam na wizytę. Kiedyś psycholog pomogła mi w innej sprawie, mam nadzieje że pomoże mi i w tej.