Jak nakłonić do leczenia?

Mój syn jest uzależniony od około 8 lat od marihuany.

Po drodze brał jeszcze inne narkotyki i świństwa tego rodzaju, których nazwy nie wiem. Przyczyną napisania tego listu do Was jest to, że byłam i jestem sama z tym problemem i nie za bardzo wiem jak mu pomóc i jak z nim postępować, aby skłonić go do przyjęcia tej pomocy. Jest zamknięty w sobie, bardzo nerwowy, staje się wulgarny w stosunku do mnie, na co ja nie mogę sobie pozwolić, na takie traktowanie mnie... Obecnie jest bez pracy, po 3 miesięcznym odbyciu kary za posiadanie marihuany. Ogólnie jest dobrym człowiekiem, ale widzę jak narkotyk sukcesywnie go zmienia w nieobliczalną bestię... Proszę pomóżcie mi jak sobie mam radzić, jak postępować z nim aby moje zachowanie i postępowanie mogło ukierunkować go, aby przyjął moją pomoc i mam tu na myśli żeby poszedł na terapię?