depresje

Mój syn 26 lat ciągle mówi o muzułmanach.


Bierze leki na depresję, ale ta obsesją mu nie ustąpiła.
Mówi, że muzułmanie niedługo opanują świat, że zmuszą polki do noszenia zasłon na twarzy, a jak ktoś się sprzeciwi to poderżną mu gardło.
Przeszkadza mu to w normalnym życiu, bo każdą dyskusję nakierowuje na temat problemu muzułmanów.
Kiedyś miał inne obsesje o których mówił na okrągło co zupełnie odwracało mu uwagę od spraw bieżących.
Chciałabym żeby dostał mądrego psychoterapeutę, który go sprowadzi na ziemię z którym będzie mógł rozmawiać też mejlowo bo problem trwa bardzo długo od lat i szybko nie da się rozwiązać.
Ponadto mieszkamy w Otwocku i ciągle dojazdy do Warszawy mogą stanowić przeszkodę.