Mania prześladowcza

Piszę w sprawie mojego brata, ma 30 lat, od 10 lat leczy się na depresję.

Teraz drugi raz jest w szpitalu psychiatrycznym, po pierwszym pobycie w szpitalu 3 lata temu była lekka poprawa. Lekarz na jakiś czas ustawił leki po których brat czul się dobrze, ale teraz jest już trzeci tydzień w szpitalu i boje się, że nawet mu się pogorszyło bo nie było miejsca na oddziale, gdzie są pacjenci depresyjni i został przyjęty na oddział tam gdzie są cięższe przypadki. Piszę do Państwa bo chciałam się zapytać o możliwość terapii. Mieszkam w Żyrardowie. Czy, ewentualnie brat mógłby przechodzić terapię w domu? dojeżdżać do Warszawy nie chce a w naszym mieście nie chce bo boi się, że go tu wszyscy znają. Zauważyłam ze brat pali marihuanę, ale nie wiem czy to uzależnienie. Myślę, że te stany depresyjne i to co teraz lekarz stwierdził, czyli manię prześladowczą, są przez traumy które przeszedł w dzieciństwie. Bardzo bym chciała żeby brat cieszył się życiem i nie cierpiał i nie wiem jak mam mu pomóc.