Nocami gra, w dzień śpi

Mam problem z 17-letnim, uzależnionym synem, nocami gra, w dzień śpi, zawalił rok nauki, teraz drugi rok się zaczął, nie chodzi do szkoły, nie rozmawia z rodzicami,

jest zamknięty w sobie, kiedyś prymus z paskowymi świadectwami, teraz nic mu się nie chce. Próbowałam spotkań z psychologiem, ale Ci zadają wciąż te same pytania, nie potrafili do niego dotrzeć i już nie chce się z nimi spotykać.
Co ja mam robić? Mąż pracuje po całych dniach i też ma bardzo słaby kontakt z synem, jak do syna dotrzeć? Mam nadzieję, że syn przyjmie formę wizytę
domowej bo do gabinetu na pewno nie pójdzie. Mieszkamy w Łańcucie