Przez jego silne uzależnienie związek się rozpada

Jesteśmy w związku od trzech lat, mamy pięciomiesięczną córeczkę. Mój mąż boryka się z uzależnieniem od marihuany. Przez jego silne uzależnienie związek się rozpada, nie pomagają prośby, groźby. Wiem, że jak wybierze trawę to nas zostawi. Jest rozdrażniony, nerwowy, obecnie już się rozstajemy, ponieważ nie wytrzymałam i sprowokowałam kłótnię,

która go bardzo dotknęła. Wyjechałam do mamy na kilka dni, za dwa dni wracam i nie wiem jak mam z nim rozmawiać i postępować. Jak uświadomić mu, że czas już na odwyk! Rozmawiałam z nim przez telefon i zgodził się na wspólną pomoc psychologiczną ale koniecznie razem i w naszym domu. Mam nadzieję, że jest taka możliwość. Proszę pomóżcie bo to dla nas ostatnia szansa!