Siostra z Irlandii dziwnie się zachowuje może to narkotyki

Mam problem z moja starszą siostrą, która mieszka w Irlandii. Jestem u niej właśnie w odwiedzinach i zauważyłam ogromną zmianę w jej zachowaniu. Widać, że jest naćpana. Zachowuje się dziwnie. Jest agresywna czasami, za chwilę prosi o przytulenie. Wyrzuca mnie z domu. Później wypisuje, gdzie jestem bo się martwi. Unika kontaktu. Ciągle leży w łóżku, śmieje się sama do siebie.

 Kupiłam jej bilet do Polski, jednak ona wymyśla wszystko, żeby tylko nie polecieć, chociaż udaje, że chce. Największym problemem jest to, że skończyła jej sie ważność dowodu osobistego. Innego dokumentu nie ma. Paszport wylotowy będziemy załatwiać w ambasadzie we wtorek, ale musze ja tam jakoś zaciągnąć. Myślę, że może mieć jakąś depresje ponarkotykową. Zawsze czuła sie odrzucona, jako najstarsza z rodzeństwa. Miała bardzo trudny kontakt z ojcem przez cały okres dojrzewania. Do tej pory mało ze sobą rozmawiają. 6 lat temu wyleciała do Irlandii z chłopakiem i wszystko było dobrze. jakieś 2 lata temu rozstała sie z nim. Poznała innych ludzi, którzy po kolei ją odrzucali. Ze wszystkimi ludźmi strąciła kontakt. Teraz wynajęła mieszkanie na siebie. Co chwile przewijają sie tu inni ludzie. Pisała wiele razy, że ludzie są okropni, z pracy ja wszędzie wyrzucają. myślę, że to ją skłoniło do sięgnięcia po narkotyk. Chcę ja jakoś z tego wyciągnąć, ale potrzebuje pomocy. Jeśli uda mi sie zaciągnąć ja do Polski, od razu potrzebny mi jest jakiś ośrodek dla niej. Nie wiem gdzie sie zwrócić, dlatego że czasu mam mało. Zdaję sobie sprawę, ze jeśli wróci do domu do polski, tam rozpęta piekło bez dostępu do narkotyków. Proszę bardzo o jakakolwiek pomoc. Co powinnam zrobić, Jak załatwić szybko dobry ośrodek zamknięty. Ma 29 lat.