Jestem uzależniona od marihuany

Mam 31 lat i wciąż zadaję sobie pytanie czy nie jestem uzależnioną od marihuany i nie wiem czy będę umiała o tym mówić psychologowi. 2 lata temu kiedy zapaliłam rekreacyjnie nie zdawałam sobie sprawy, że będę sięgać po THC częściej. Kiedy poczułam, ze marihuana "pomaga" mi przejść mój ciężki okres w życiu jakim był rozwód i wyjazd do innego kraju, palenie towarzyszyło mi częściej niż tylko w któryś tam weekend.

 Bywało, ze potrafiłam palić każdego wieczora przez np. 5 dni.. Mogę nie palić parę dni gdy nie mam co, a jeśli już jest to nie mogę nie zapalić. Problem polega na tym, że miewam ataki migreny, są bardzo silne. Gdy kiedyś zapaliłam, kiedy dopadł mnie ból głowy, zaburzenia wzroku itp. poczułam natychmiastowa ulgę i pomyślałam, że w końcu mam coś co mi pomoże (choruję od 12 lat i ataki są regularne 1-2 razy w tygodniu) Wtedy muszę kupić co najmniej pól grama a jak już go mam nie możliwe jest żebym nie sięgnęła po niego następnego dnia. Co mam zrobić?, nie chcę się tłumaczyć migreną bo sama obserwuję co się dzieje i kiedy zaczyna się "ciąg". Chcę się od tego uwolnić ale żadne tabletki nie dadzą mi takiego znieczulenia. Chciałabym umieć zapalić tylko wtedy kiedy mam migrenę. Tak naprawdę w ogóle nie chcę palić tego świństwa. Przeszkadza mi to. Od paru lat trenuję fitness, odżywiam się zdrowo, regularnie, jestem aktywna, a to świństwo psuje mi wszystko. Kiedy nie palę trzymam się planu. Właśnie teraz w tej chwili kiedy do Was piszę mam dylemat: czy iść na siłownię, pobiegać , zrobić to co kocham najbardziej czy zapalić tego dżointa, którego mam w szafie, położyć się i zrelaksować (chociaż ja nie wiem dlaczego mam na niego taka ochotę - jaki relaks?, chaos w głowie, tysiące myśli). Jedno co lubię  to wspomnienia, które są tak wyraźne, że pamiętam wydarzenia z dzieciństwa, pamiętam co czułam w danej chwili kiedy miałam np 13 lat. Nie mam zielonego pojęcia co z tym zrobić jak kierować myślami żeby nie skupiać się na marihuanie i jak nauczyć się od nowa znosić migrenę bez tego świństwa. Chciałabym porozmawiać z waszym psychologiem. Pozdrawiam