Mój syn pije na umór

Mój syn pije na umór. Upija się każdego dnia, tak myślę, boję się o niego, może nawet prowadzi samochód po alkoholu.

 

Ile razy w niezapowiedziany sposób przyjadę do niego do domu, czuję od niego alkohol, on jak przyjeżdża do mnie stara się to ukryć wodą kolońską. Nie wiem, czy pije, bo po prostu jest uzależniony, czy dlatego, że dobrze się z tym czuje, ale widzę jak nałóg zmienia go na gorsze, jest nerwowy i opryskliwy w stosunku do mnie, potrafi krzyczeć na mnie bez żadnego powodu. Ma z żoną firmę więc ma za co pić. Ale teraz są trudne czasy i wydaje mi się, że jego firma przeżywa trudny okres, może to wynik jego nałogu, a może przyczyna jego picia. Nie wierzę w to że może dobrze zajmować się firmą będąc ciągle pijanym. Bezskutecznie próbowałam namówić go na rozmowę z psychologiem, nie chce mnie słuchać, odtrąca mnie i moje rady. A więc to ja potrzebuję rozmowy z waszym psychologiem, może robię wobec niego jakiś błąd i psycholog pokaże mi w czym. Może wskaże mi drogę jak namówić syna na terapię. Czekam na szybkie wyznaczenie wizyty. Mieszkam na obrzeżu Katowic.

 

Czytaj:

Uzależnienie od alkoholu

Myślę, że Ktoś mi bliski jest uzależniony

Nasza Oferta