Psycholog rodzinny w Katowicach - pilnie potrzebny.
- Szczegóły
- Kategoria: Rodzinny
Mieszkamy w Katowicach, Chodzi o pomoc dla mojego 17 letniego syna, który jest uzależniony od internetu. Całymi dniami i w nocy też siedzi w domu przed komputerem. Już nie pamiętam kiedy to się zaczęło, chyba wiele lat temu. Gdy wysyłaliśmy go na kolonie też izolował się od rówieśników, nie uczestniczył w normalnym życiu.
Podczas wakacji nawet atrakcyjnych za granicą - ta sama sytuacja. Z mężem i młodszym dzieckiem cieszymy się morzem na Majorce czy spacerami po dolinach a Maciek jakby słania się i pyta czy może zostać w pokoju hotelowym. Ma problemy z nawiązywaniem znajomości i przyjaźni z rówieśnikami. Czasem odwiedza go kolega ale tak samo zamknięty i owłądnięty manią komputerową jak nasz syn. Zamykali się w pokoju. Jak oponowaliśmy z mężem, że dziwnie spędzają czas, to Krzysiek przestał do nas przychodzić i potem okazało się, że mają kontakt przez grę sieciową. Naraz gra wielu uczestników jednocześnie zalogowanych. Próbowałam mu pomóc. Umówiłam kilka sesji w gabinecie psychologicznym. Uczestniczył w paru wizytach ale potem zrezygnował. Mamy pewne podejrzenia z mężem, że Maciek wykrada nam pieniądze z portfeli. Torebkę trzymam w przedpokoju i do głowy by mi nie przyszło, że ktoś z domowników mógłby w niej grzebać. Ale mówiłam mężowi, że przecież były i zaraz nie mam pieniędzy. A on na to, że ma to samo odczucie. Jak syn nie widzi bo np. jest w toalecie, otwieramy jego plecak i szybko sprawdzamy czy odrabia lekcje. Nawet odrabia. Maciek na pewno się nie zorientował. I w jego plecaku znaleźliśmy drogie przedmioty. Zupełnie zdębieliśmy. Od razu domyśliliśmy się, że na to mógł syn przeznaczyć wykradzione pieniądze. Własny syn nas okrada? Dostaje przecież kieszonkowe. Ale nigdy z tych pieniędzy nie uzbierałby na to co sobie kupił. Wygląda na to że nie znamy własnego dziecka. Prosimy o konsultację dla mnie i męża u nas w domu. Maciek, co nas zdziwiło zgodził się, powiedział, że z ciekawości porozmawia z psychologiem.
Czytaj:
Problemy rodzinne
Uzależnienie od internetu
Myślę, że ktoś w rodzinie jest uzależniony