Search


          Psycholog do domu Psycholog do domu Wsparcie Psychologiczne i Terapeutyczne na całą Polskę

                                                          

W związku z panującą pandemią koronawirusa COVID-19 zachęcamy Państwa do korzystania z naszych usług Online. Nasi psycholodzy połączą się z Państwem poprzez Skype, a także przeprowadzają konsultacje mailowe bądź telefoniczne. W obecnej sytuacji, jest to najlepsze rozwiązanie dla osób, które potrzebują konsultacji z psychologiem. Serdecznie zapraszamy!

                       

Przemoc w rodzinie i DDA

Jestem 25 - letnią mężatką. Mężatką bardzo szczęśliwą. Męża znam 8 lat, razem jesteśmy od siedmiu. Od 4 lat mieszkamy w Mikołowie. Jestem logopedą wczesnej interwencji i pracuję bardzo dużo, głównie z dziećmi z autyzmem i afazją. Bardzo lubię swoją pracę, choć czasem - jak każdy - miewam jej dość bo jest bardzo wymagająca.

To tyle odnośnie tego co jest dziś. Jaką jestem osobą? Uwielbiam poczucie humoru u innych i sama wszystko lubię traktować z żartem - oczywiście jeśli sytuacja nie wymaga inaczej. Znajomi twierdzą, że jestem zabawna. A ja - nie ukrywam - staram się i lubię taka być. Staram się być odpowiedzialna, choć zdarza mi się nawalać. Jestem pracowita, choć zdarza mi się mieć lenia. Zdarza mi się mieć doły, kiedy wszystko olewam, a potem kombinuję i zwykle udaje się ze wszystkiego wytłumaczyć i wybrnąć.
Dzieciństwo? Tak... Tu dużo by mówić. Była przemoc. Wobec mnie i mojej siostry głównie psychiczna, wobec naszej mamy często także fizyczna. Tata miał problem z alkoholem. Problem nigdy nie zdiagnozowany przez fachowca. Od kilku lat jest lepiej, bo ojciec wrócił do zawodu kierowcy TIRa i nie może za bardzo pić. Przemoc polegała głównie na straszeniu, porównywaniu do innych dzieci, najczęściej dzieci znajomych, głównie że tamte dzieci są bardziej pracowite. Ogólnie rzecz biorąc ojciec zawsze wmawiał nam, że nic nie potrafimy, niczego nie osiągniemy bo jesteśmy leniami. Często mówił też, że "chłop będzie nas lał po mordzie". Czasem dostawał białej gorączki, niszczył dom, chciał odjeżdżać autem po pijaku, chciał się wieszać, podpalał dom. I teraz będzie wielkie zaskoczenie: NIGDY nie było u nas policji. Mama zawsze bała się reakcji otoczenia i za wszelką cenę chciała wszystko ukryć. Walczyła z nim, ale tylko własnymi siłami i tylko w murach domu. O dziwo jednak muszę przyznać, że mam z domem - i tatą również - także mnóstwo miłych wspomnień. Dom był pełen muzyki, otwarty na gości. Jako małe dziecko mam wrażenie jakbym miała innego ojca. Jako nastolatka - innego. Tata bawił się z nami, zabierał na lody i zakupy. Kiedy miałam jakieś 6 lat, mama zachorowała na głęboką nerwicę. Trwało to około 3 lata. Nie pamiętam jednak aby była w szpitalu. Gdy miałam 6 lat wtedy pamiętam awanturę w domu. W wieku 18 lat zdałam maturę, wyprowadziłam się z domu, podjęłam pracę i studia. Relacje moje z ojcem trochę się poprawiły. Za to popsuły się z mamą, która miała do mnie żal, że ją zostawiam po wszystkim co dla mnie zrobiła. Teraz ta huśtawka rozhuśtała się z takim rozmachem, że sama popadłam w jakąś depresję. Znajoma psycholog doradziła mi terapię DDA twierdząc że to trudne dzieciństwo może być powodem mojego obecnego stanu. Jeśli tak to proszę o dokładną diagnozę a następnie o terapię.

 

Czytaj:

Leczenie depresji

 

Terapia Dorosłych Dzieci Alkoholików

 

Nasza Oferta