Mam problem z dopalaczami

Patrząc na prawdziwe problemy innych, sam nie mogę powiedzieć, że mam problem, ale od 3 lat czyli od kiedy weszły na rynek dopalacze nie umiem poradzić sobie z natłokiem niestworzonych myśli, które nie pozwalają mi być tym samym człowiekiem, którym byłem kiedyś.

 Ostatnimi czasy kiedy zacząłem bawić się nieco grubszą chemią to wszystko powróciło z jeszcze mocniejszą siłą i aż wstyd się przyznać, ale ostatnio chodzą mi po głowie myśli o swoim końcu, co jest trochę dziwne bo zawsze  negowałem myśli samobójcze. Nie wiem czy wizyta psychologa ma jakikolwiek sens ale postanowiłem spróbować ponieważ wszyscy moi przyjaciele tracą już siły i mają powoli gdzieś, kogoś kto kiedyś był Kimś, a teraz jest nikim i dalej brnie na dno. Może rozmowa z waszym psychologiem postawi mnie na nogi.