Search


          Psycholog do domu Psycholog do domu Wsparcie Psychologiczne i Terapeutyczne na całą Polskę

                                                                                  

"Czy mogę mniej pić"? - o piciu kontrolowanym czyli limitowanym

 

Picie kontrolowane w nowym sposobie lecznictwa alkoholizmu zwanego redukcją szkód

„Czy mogę ograniczyć picie i jak to zrobić?” – takie pytanie zadaje sobie wiele osób, które zauważyły że ich picie przynosi w ich życiu wiele strat materialnych, spustoszenie w relacjach z bliskimi, coraz większą utratę szacunku do samego siebie. A osoba uzależniona, to ktoś, kto nie potrafi przerwać rozpoczętego picia lub ma z tym duży problem.

Potrzeba ustalić jakie to jest picie oraz zobaczenia skutków swojego picia. Jeśli sami nie dostrzegamy szkód własnego picia, to znajomi, małżonek czy nawet (dorastające) dzieci sygnalizują, że:

  • Upijasz się podczas grillowania ze znajomymi i tracisz film 
  • Awanturujesz się pod wpływem alkoholu 
  • Sączysz alkohol cały weekend lub przez cały urlop
  • Pijesz przez weekend pod pozorem np. majsterkowania

Ty sam przed sobą przyznajesz że:

  • wprawdzie trzymasz się dzielnie przez cały tydzień pracy, ale jak pies czekasz, kiedy nadejdzie weekend i będziesz mógł się napić (tzw.picie weekendowe)
  • na nikim i niczym innym ci nie zależy poza stanem upojenia, odprężenia
  • często udajesz zmęczenie, odsuwasz się od małżonka by nie poczuł od ciebie woni alkoholu.

Skutki pośrednie upijania się, gdy nie panujesz nad faktami z własnego życia:

  • wpadłeś w długi i nawet nie wiesz jak i kiedy to się stało, nie masz siły i pomysłu jak spłacić dług
  • małżonek grozi rozwodem lub już odszedł, bo byłeś tak oddalony
  • ulegasz różnym wypadkom, ale wydarzyły się one, gdy twoje ciało było rozmiękczone wypitymi procentami a umysł rozkojarzony.
  • nie odbierasz telefonów, by rozmówca nie zorientował się, że bełkoczesz
  • nie odpisujesz na maile, bo nie jesteś w stanie sformułować wątku

Picie ryzykowne ma swoje statystyki i dla mężczyzn oznacza spożycie powyżej 10 litrów stuprocentowego alkoholu na rok, natomiast dla kobiet 7,5 l stuprocentowego alkoholu na rok. Oczywiście osoba może mieć poczucie rujnowania swojego życia dużo poniżej wymienionych danych.

Przy podjęciu leczenia ważne by przejąć odpowiedzialność za własne picie, a więc zachowania związane z alkoholem. Zachowań wynikjących z nadmiaru alkoholu (awanturowanie się) i ... braku alkoholu (poddenerwowanie, napięcie w ciele). Wiele osób może w tym miejscu rozmarzyć się nad perspektywą picia bez konsekwencji i w poszukiwaniu metody dla siebie trafia na termin PICIA KONTROLOWANEGO czy REDUKCJI SZKÓD.

Dlaczego próby ograniczenia wypijanego alkoholu często kończą się niepowodzeniem?

Otóż w wyżej opisanych sytuacjach, dawanie sobie ulgi alkoholem jest objawem, zalewaniem nieświadomego konfliktu. I jeśli osoba nie pozna powodów, dla których potrzebuje obniżyć w sobie napięcie oraz nie odnajdzie innych sposobów radzenia sobie ze stresem, to trudno będzie jej zakończyć rozpoczęte picie.

Do takich powodów mogą należeć krzywdy, które w sobie nosi, na bazie których ukształtowała się bezradność, skrzętnie tajona przed otoczeniem. Pop-społeczeństwo, którego głównym celem stało się zaspokajanie potrzeb bytowych i nagradzania się za swoją samodzielność rozrywką, kształtuje osobowość człowieka z ziejącym rozdźwiękiem między Ja powinnościowym a Ja ukrytym, tym kim jestem naprawdę.

U źródeł alkoholizmu powszechnie upatruje się potrzeby dodatkowych bodźców albo dostarczenia sobie ulgi. A u podstawy tych dwóch powodów nadmiernego odurzenia się alkoholem, znajduję zagłodzenie emocjonalne, które zmusza do zaspakajania głodu "chatką z piernika". 

Warto ponownie przeczytać bajkę braci Grimm, by odkryć, że stanowi ona zapis przyczyn wewnętrznego ubóstwa i życiowego dojrzewania. Jaś i Małgosia zostały porzucone przez rodziców w lesie, bo w domu brakowało jedzenia. To symbol odmawiania sobie samemu podstawnych potrzeb, co potem mści się na osobie. Porzucone dzieci próbują radzić sobie w życiu najlepiej jak potrafią, ale wpadają w sidła czarownicy. Omal nie umierają w jej chatce, która na początku kusiła słodkim pożywieniem, a poznana od środka okazała się pułapką … nałogu. Jaś został wtrącony bowiem do zakratowanego chlewika, gdzie był tuczony najlepszym jedzeniem przez czarownicę, a Małgosia zaprzęgnięta do ciężkich prac; z planem zabicia obojga. Jaś najdłużej jak tylko mógł oszukiwał czarownicę patykiem/kostką, że jeszcze nie czas na niego. Czy to nie przypomina oszukiwania się alkoholika, że może nadal pić? Bez sprytu Małgosi, która pokonała czarownicę jej własną bronią, Jaś nie miał już pomysłu jak wydobyć się z klatki o własnych siłach. Małgosia odkryła, że czarownica, symbol zła tego świata, nie ma w sobie szacunku do ludzi i siebie samej.

Osoba nadużywająca alkoholu ma szansę, by kontrolować picie, a właściwie limitować go, gdy w pierwszej kolejności uda się jej przyznać przed samą sobą do trudnych prawd o niej samej. W drugiej kolejności może podjąć następujące zmiany by mogła przestać pić w założonym przez siebie momencie. Wykształci inne sposoby radzenia sobie:

  • z trudnymi emocjami: przygnębienia, smutku, braku nadziei, braku ciekawości
  • z dopadającym bólem fizycznym ciała
  • Znajdzie nowy sposób na zalewające natrętne myśli typu „nic już dobrego mnie nie spotka”, „jak ona/on mógł mi coś takiego zrobić”
  • Używa alkoholu w otoczeniu gdzie umiarkowane picie jest nagradzane, a nadmierne – karane.

Osoba zmienia właściwie cały styl używania alkoholu, łącznie z urealnieniem swoich przekonań, które do tej pory były zniekształcone, a ona sama lekceważyła skalę swojego alkoholizmu. W efekcie z osoby niepohamowanej, tkwiącej w automatyzmie picia destruktywnego, może stać się osobą limitującą wypijane płyny psychoaktywne.

Zmiana stylu wymaga powtórzeń, warto ustalić sobie już wcześniej plan awaryjny w razie potknięcia. Największym sprawdzianem czy nastąpiła prawdziwa zmiana jest kontakt z „kompanami od kieliszka”, z którymi wszystko kojarzy się z piciem. To ważne pytanie, na które warto znaleźć odpowiedź, dlaczego nigdy nie rozmawiałem z nimi o świecie i swoich sprawach bez alkoholu.

I ponownie bajka o „Jasiu i Małgosi” symbolicznie określa jakiego rodzaju pracę potrzeba wykonać nad sobą, by już nie dać się zwieść iluzji bezpieczeństwa i pożywienia, które zapycha ale nie odżywia. Bez tej pracy, choć osoba przestaje pić, pozostanie z dziurą w duszy. Psycholog Katarzyna Miller w swoich interpretacjach bajek podaje sposób na zapełnienie takiej dziury przez aktywność, inwestowanie w siebie, w ludzi, pasję, i potrzebę nauki czerpania z tego satysfakcji. Tak by znaleźć swoją miarę bez potrzeby dostarczania sobie natychmiastowej ulgi lub doenergetyzowania się, odzyskać własne uczucia, nauczyć się współodczuwać. To są te klejnoty, które Jaś i Małgosia zabrali z chaty czarownicy. I z napełnionymi kieszeniami wrócili do domu rodzinnego!

Podstawowa różnica między terminami Redukcja Szkód a Picie Kontrolowane

Otóż redukcja szkód to nowy paradygmat w lecznictwie, natomiast picie kontrolowane to metoda leczenia, które definiuje się jako zdyscyplinowane, planowane i LIMITOWANE.

Czyli osoba po przejściu treningu kontrolowanego picia, bez większego wysiłku jest w stanie zdecydować i dotrzymać decyzji:

  • czy będę pić wódkę czy piwo
  • wypiję najwyżej 3 piwa, nie więcej
  • w jakim tempie i jak długo będę pić
  • np.piję tylko dwa razy w miesiącu
  • nie piję, gdy sprawuję opiekę nad dziećmi
  • w jakim towarzystwie będę pić
  • nie piję jeśli jestem przygnębiony/a

Wcześniej wspomniane urealnienie, potrzebne do przyjęcia panowania nad nałogiem, zaczyna się przez prowadzenie dzienniczka picia. Pomaga on monitorować wypijany alkohol oraz własne emocje i zachowania.

Kolejnym krokiem w panowaniu nad sobą jest technika „zatrzymaj się i pomyśl”.

Przed każdym sięgnięciem nawet po łyk alkoholu, przez 15 minut pobądź w pytaniu o powody picia. Podobnie rzuca się skutecznie palenie tytoniu, przed każdym zaciągnięciem, pytaj samego siebie czy na pewno ten kolejny mach jest ci potrzebny. Ustal sobie nagrodę, gdy np. wypijesz tylko tyle piw, ile wcześniej zaplanowałeś lub gdy nie popijałaś ulubionym winem melodramatu, oglądanego w samotności w telewizorze.

Kontrolowane picie jest więc metodą, która nie ma na celu pełnej abstynencji ale zredukowanie ilości wypijanego alkoholu, jak też branie pod uwagę bliskich ludzi i okoliczności podczas picia, a więc redukcję szkód.

Metoda wywodzi swoją idee z badań [amerykańskich], przeprowadzonych w latach 60-70.XX (Sobell), które wykazały że niektóre osoby uzależnione od alkoholu wracają do spożywania go w sposób umiarkowany. Pierwsze programy w Europie powstały w Szwajcarii (Weber) pod koniec XX w. W latach 90.powstał jeden z dziś najbardziej znanych programów picia kontrolowanego, utworzonego przez Joachima Körkela. W tym programie wyniki rocznych badań wykazały, że po 12 mies.od zakończenia programu leczenia aż 58 % pacjentów uznało, że osiągnęło sukces. Dane z rodzimego gruntu nie są znane.

Dla osób tak uzależnionych od alkoholu, w stopniu takim, że nie są w stanie obyć się bez niego, tzn. gdyby całkowicie przerwały picie, to mogłyby dostać śmiertelnej zapaści, proponuje się kontrolowane wydawanie alkoholu w ściśle do tego przygotowanym ośrodku, pod okiem lekarza. Nie jest to jednak powiązane z treningiem kontrolowanego picia.

Co sądzą o metodzie kontrolowanego (limitowanego) picia osoby, które uznają się za uzależnionych od alkoholu.

Na podstawie wpisów z forum „Wolnych od alkoholu. Dekadencja” pewna kobieta twierdzi, że „Metoda kontrolowania picia może być przydatna osobom, które nie wkroczyły jeszcze w ostanie dwie fazy choroby, [czyli w fazę krytyczną i przewlekłą patrz: ramka]. I chyba dotyczy takiej grupy ludzi, którzy nigdy nie przekroczyliby tej granicy. Potrzeba najpierw poznać siebie. Ja siebie poznałam, pisze internautka - i wiem, że tylko pełna abstynencja u mnie się sprawdziła. Skoro mi z tym dobrze, to po co mam kombinować”.

Podobnie Bohdan Woronowicz, psychiatra, twórca Ośrodka Terapii Uzależnień oraz zwolennik grup AA w swojej 40. letniej praktyce nie słyszał o osobie, która przeszła z zaawansowanego picia do kontrolowanego. Idea grup AA, czyli anonimowych alkoholików zakłada uznanie bezradności alkoholika nad swoim nałogiem, oddanie się Sile Wyższej, wieloletnią pracę duchową nad sobą wg zagadnień podanych w 12 krokach i docelową całkowitą abstynencję a alkoholizm jest uznawany za chorobę.

Wiele osób, które zgłaszają się do ośrodka uzależnień, gdy słyszą że mają całkowicie odstawić picie podczas leczenia, rezygnuje już na wstępie. Ponadto, w paradygmacie leczenia pełnej abstynencji, całkowite powstrzymywanie się od picia alkoholu po zakończeniu leczenia utrzymuje tylko 33,4 % osób. (Według badań APETA Analizy Przebiegu i Efektów Terapii Alkoholików przeprowadzonych przez Instytut Psychologii Zdrowia 1997)

W przypadku części pacjentów terapeuci proponują na początku ograniczenie picia. I wielu spośród pijących wyznaje zasadę, że „wszystko jest dla ludzi, alkohol także” i dążą do ograniczenia ilości wypijanego alkoholu. Chcą mieć przyjemność i panować nad tą przyjemnością. Przejściu do lżejszego picia ma ułatwić lek o nazwie naltrekson.

Psychiatra Tomasz Woźniak jest pionierem leczenia alkoholizmu naltreksonem w Polsce, zaczął go stosować już w roku 1996, czyli w niedługim czasie po wprowadzeniu go na rynek. Według Tomasza Woźniaka lekiem tym można ograniczyć ilość wypijanego alkoholu, zredukować ciągi, czyli niejako dać oddech umęczonym organom wewnętrznym, trochę wydłużyć życie. Jednak lek naltrekson nie pozwala uzależnionym na powrót do kontrolowanego picia, zastrzega lekarz psychiatra Tomasz Woźniak.

Picie kontrolowane w swoim założeniu więc zawiera więc pracę nad sobą, podobnie jak w pradygmacie całkowitej abstynencji. 

Podsumujmy, PICIE KONTROLOWANE w paradygmacie leczenia REDUKCJI SZKÓD jest treningiem picia limitowanego dla tych, którzy są w stanie przejść na umiarkowany styl używania alkoholu. "Na drodze prób i błędów, osoba sama podejmie decyzję, czy jest w stanie czasem korzystać z alkoholu bez negatywnych tego konsekwencji" - takie zdanie psychologa/terapeuty mobilizuje już na początku pracy nad sobą, bo daje sprawczość jak ster we własne ręce. 

autorka: psycholog Izabela Nowakowska

 

Fazy uzależnienia od alkoholu wg E.M. Jellinka

  1. Faza wstępna (przedalkoholowa)

Piecie w celu uzyskania ulgi

 

  1. Faza ostrzegawcza (zwiastunowa)

Coraz większa koncentracja na alkoholu

Picie po kryjomu

Picie łapczywe

Szukanie okazji do wypicia

Poczucie winy związane z nadmiernym piciem

Unikanie rozmów o alkoholu

 

  1. Faza krytyczna (ostra, krzyżowa)

Utrata kontroli nad piciem:

Objawy głodu alkoholowego

Obwinianie otoczenia

Reagowanie agresją na wszelkie uwagi

Próby narzucania sobie okresów abstynencji

Próby zmiany wzorca picia (czasu, miejsca, rodzaju alkoholu)

Poważne zaniedbywanie obowiązków

Zawężenie zainteresowań

Gromadzenie zapasów alkoholu

Niedożywienie / żywienie się jednostronne

Osłabienie popędu seksualnego

Epizody zazdrości o partnera (urojenia zdrady)

Stałe uzupełnianie stężenia alkoholu w organizmie

Picie poranne tzw. klin

 

  1. Faza przewlekła

Wpadanie w ciągi czyli w wielodniowe picie

Osłabienie zasad moralnych

Zaburzone procesy myślenia i zdolności oceny

Spożywane płynów niekonsupcyjnych (denaturat, woda brzozowa)

Spadek tolerancji na alkohol

Napady drgawkowe (padaczka alkoholowa)

Lęki i ostre przewlekłe psychozy alkoholowe

Przewlekłe choroby somatyczne, które mogą doprowadzi

 

Bibliografia: 1.M. Napierała 2013, Hygeia Public Health „Redukcja szkód i strategia picia kontrolowanego – nowy paradygmat w leczeniu uzależnień od alkoholu”. 2.„Wysokie Obcasy” M. Piotrowicz, data publ. 21.05.2016.  3.Forum „Wolnych od alkoholu. Dekadencja”, wpis dostępny w dn. 02.06.2016.; 4. Baśnie dla dorosłych i dla dzieci. Trójka Polskie Radio dzieciom. Znak Emotikon 2012.; 5. K. Miller, T. Cichocka, Bajki rozebrane. Wydawnictwo Feeria, 2009.